Aranżacje kamienne

Zadaniem projektanta jest wyczucie i zrozumienie przestrzeni, odczytanie i zinterpretowanie płynących z niej sygnałów, tak aby znaleźć na nie logiczną odpowiedź. W szczególności zadanie to dotyczy zagadnień związanych z zastosowaniem głazów.

 

 

Już w okresie neolitu plemiona rolnicze, na terenach prawie całej Europy stosowały głazy w celach kultowych. Megalityczne wieże i kamienne kręgi zachowały się do dziś również na terenie Polski.

Sztukę układania głazów doprowadzono do perfekcji w klasztorach buddyjskich, a jej zasady zapisano w XI wieku, w księdze Zakuteiki. Znajduje się w niej m.in.ostrzeżenie, że nieodpowiednio ułożone głazy mogą przynieść nieszczęście, zarówno właścicielowi ogrodu, jak i temu kto je układa.

Jednym z podstawowych kanonów stosowanych przy grupowaniu głazów, jest fukinsei, co można przetłumaczyć jako równowagę w asymetrii. Wiele sformułowanych tam zasad i praktycznych wskazówek nie straciło swojej aktualności. Głazy mogą stwarzać wrażenie stabilności lub wywoływać wrażenie napięcia, integrować lub stwarzać wyspy, przenikać przez różne elementy ogrodu t.j.: potoki, wodospady, stawy, tarasy.

Niektóre kamienie oddziaływują najlepiej, gdy położone są płasko (yoko-ishi), inne gdy znajdują się w pozycji pionowej (tate –ishi) . Wszystkie znajdować się muszą w odpowiedniej relacji z ogrodem, gdyż stanowią jego „twardy szkielet”. Powinny być przynajmniej częściowo zatopione w ziemi, a nie leżeć po prostu na powierzchni. Umieszczenie głazów w ogrodzie podlega nie tylko prawom estetyki, ale jest takze związane z zasadami akupunktury krajobrazu i geomancji, których nie należy lekceważyć. Według japońskich wierzen to właśnie w głazach mieszkają duchy mogące przeciwstawiać się złym mocom. Warunkiem tego jest jednak ich właściwe rozmieszczenie Głazy skupiają w sobie znaczną masę oraz energię, są spolaryzowane niczym baterie elektryczne i oddają swoją energię, w wielu postaciach otoczeniu. Również w ich ułożenie zainwestować musimy znaczne ilości energii fizycznej, a gdy chcemy (potrafimy) uzyskać optymalny efekt, również tei przeznaczonej na kontemplacje .

Nie nalezy zapominać o i fizycznych właściwościach skał . Gdy są porowate i nasiąkliwe, działanie mrozu powoduje ich szybką erozję i rozpad. Kiedy stosuje się głazy zawierające nutrienty, do budowy kaskad, potoków czy zbiorników wodnych to spowoduje to negatywny wpływ na jakość wody, a sama powierzchnia kamienia pokryta zostanie mało estetycznym, trudnym do usunięcia zielonym „futrem” z glonów.

 

 

Kamienne grupy

Gdy decydujemy się na stosowanie głazów ty i wielkość powinna być mocno zróżnicowana - od tonowych megalitów po frakcję drobnego żwiru Sama forma kamienia, im bardziej zbliżona jest do kuli lub sześcianu, tym z reguły mniej przydatna i trudniejsza w użyciu. Kamień posiada swoją „twarz”, która zwrócona powinna być w kierunku z którego głaz będzie zwykle obserwowany. Z reguły stosujemy nieparzystą liczbę głazów, o różnych wysokościach. Typowym zestawieniem jest tzw. sanzon, czyli grupa conajmniej trzech, ustawionych na planie trójkąta kamieni, która symbolizuje buddyjską naukę o trzech pierwiastkach. Największy z nich symbolizuje niebo, mniejszy ziemię, najmniejszy zaś człowieka.

Strony kamienia – mitsuki- to lico, mikomi strony boczne, tenba to część górna
shiki zakopany fragment głazu, ne - to linia przecięcia z ziemią.

 

 

Płyty do chodzenia stosowane na ścieżki powinny posiadać przynajmniej 60 cm szerokości, a jeszcze lepiej 100-120cm, szczególnie gdy stosowane są do wykonywania przejść przez wodę. W trakcie układania formy powinny być do siebie dopasowane, tak jakby pochodziły z jednej całości, a gdy nie jest to możliwe, stosuje się dodatkowo mniejsze kamienie, określane przez Japończyków „sute- ishi”. Przeznaczone do chodzenia płaskie głazy powinny leżeć stabilnie, wystawać średnio3-8 cm nad powierzchnie terenu lub wody. Gdy układane są w bruku czy wtapiane w drewniane tarasy, powinny znajdować się na tej samej wysokości co otoczenie.

 

 

Formacje skalne, wodospady wygladają najlepiej, gdy stosujemy kamienie posiadające w sobie „kierunek”- linie uskoków warstw geologicznych oraz spękania. Nadają się do tego piaskowce i łupki ,powstają wtedy „punkty” a właściwie „linia zaczepienia”, której kierunek stanowić może, podobnie jak w naturalnych formacjach skalnych, osnowę układu. Najlepiej korzystać z lokalnie występujących w okolicy skał, szczególnie gdy pojawiają się one w sposób widoczny w krajobrazie. Podobnie jak stosowanie występujących dziko w okolicy gatunków drzew, pozwala na nawiązanie dialogu, poszukiwania elementów wiążących ogród z otaczającym krajobrazem. Gdy stosujemy drzewa egzotyczne np. tuje (najbardziej rozpowszechniony chwast ogrodowy), grupowane do tego w rzędach, to dialog z naturą zostanie skutecznie zniweczony. W założeniach miejskich , gdzie związek z krajobrazem został utracony, pozwolić można sobie na znaczną dowolnośc, zarówno jeśli chodzi o kamień jak i rośliny. W założeniach obcując fizycznie z naturalnymi przestrzeniami otwartymi, zwracać należy większą uwagę na dobór materiału. Pienińskie wapienie na morenach środkowej Polski mogą działać rażąco, w szczególności gdy staramy się przy ich użyciu naśladować formy naturalne. Od razu lepiej decydować się na rozwiązania formalne, nie ukrywające swojego „sztucznego” pochodzenia. Pasujący do tego otoczenia kamień polodowcowy nadaje się doskonale do tworzenia stawow, potoków, źródeł czy kaskad. Może być rownież zastosowany do ułożenia kompozycji z kamieni. Uzyskanie z kamieni polnych efektu naturalnej formacji skalnej, to sprawa trudna - efektu „kupy kamieni” trudno się pozbyć. Stosowanie tych samych wielkości kamieni obok siebie, o ile nie dążymy do jakiegoś z góry upatrzonego efektu np. struktury muru, bruku czy kocich łbów , w przypadku formacji wzorowanych na naturze nie jest zalecana. Wybierając kamień warto rownież zwrócić uwagę na kolor. Lepiej zostać przy określonej gamie barw , koncentrować się na kształtach, unikać „tanich” kontrastowych barwnych efektów, chyba że ktoś panuje w pełni nad sytuacją.

 

 

Wodospady po których spływa woda tworząc jedną tafle wody to nuno-oshi, gdy tafla zostaje przesunięta wobec górnej osi to zwany jest wtedy kata- oshi Jesli spływ następuje wielo strumieniowo to mamy do czynienia z fito- oshi, jesli zaś wodospad jest kilkuprogowy zwany jest wtedy kasane-oshi.

W pewnych sytuacjach głazy powodować mogą mniej lub bardziej odczuwane wrażenie braku stabilności, groźbę obsunięcia się , a w efekcie odczucie zagrożenia. Efekt dramatycznego napięcia może być czasami pożądany, lecz należy stosować o jedynie w wyjatkowych sytuacjach.

 

 

Samo ułożenie glazow powinno być przeprowadzone w sposób zgodny z zasadami statyki. Głazy muszą oddziaływać na obserwatora w sposób „naturalny i oczywisty”, tak jak gdyby leżały tu od wieków .Ten efekt wzmocnić może pokrycie ich patyną z porostów, mchów i paproci, których rozwój przyspieszyć można, uryną z jogurtem. Ustawianie głazów w stylu „ cukierniczym” jest nagminne i dotyczy zdecydowanej większości przypadków stosowania głazów w ogrodach. Potrzeba, aby było równo, symetrycznie i na środku jest trudnym do przezwyciężenia instynktem. Zasady stosowane przy dekorowaniu piernika, bajaderki, tortu, prowadzą do powstawania charakterystycznych „ różańców”, wokół nerkowatych zbiorników wodnych czy wysypanych korą rabat oraz efektu „kiści winogron” w przypadku skarp i zboczy. Aranżacje kamienne wraz z założeniami wodnymi, korespondują ze współczesną modernistyczna architekturą. Tafla wody i szkło fasady sa podobnymi fakturami odbijajacymi swiatło i odzwierciedlającymi przestrzeń. Doskonale nadają się do powiązania pionowych struktur architektury z poziomymi strukturami otoczenia. Podobna korespondencja istniec może pomiędzy kamiennymi elementami fasad, tarasów i innych struktur kamiennych. Głazy oraz powierzchnie żwirowe, swoją dynamiką tworzą kontrapunkty i żywe struktury, kontrastujące z techniczną perfekcją współczesnych materiałów budowlanych. Mogą wnikać do wnętrza poprzez tafle szkła, tworzyć rustykalne elementy fasady i wtapiać się w drewniane pomosty – być w ciągłym dialogu między przestrzenią otwartą, architekturą , przyrodą, a jak niektórzy twierdzą kosmosem. Właściwe, wzajemne relacje pomiędzy formą terenu, głazami, drzewami i wodą, niezależnie czy stworzyła je natura, czy są efektem świadomego przekształcenia, wywołują poczucie harmonii, działają terapeutycznie i relaksująco, pomagają zachować bądź odzyskać zdrowie. Aby odnieść jak największe korzyści, nie tylko te wizualne, warto powierzać kwestje aranżacji przestrzeni osobom będącym nie tylko „designerami” formujacymi przestrzeń, według wiecznie przemijających „najnowszych” trendów ,ale również potrafiącym nawiązać dialog z naturą.

 

„Pogromca głazów” – Jacek Płaza w trakcie wyszukiwania materiału
do swoich kreacji w kamieniołomie piaskowca.

Projektant jest w stanie zaszkicować jedynie ogólny zarys aranzacji kamieni i przewidzieć orientacyjną ilość materiału. Ważny etap pracy odbywa się w kamieniołomie, gdzie wybierany jest materiał. Tu wyszukuje się „aktorów”, którzy odegrają główne role, a „statystów” zamawia sie na tony. Nic nie zastąpi doświadczenia, wyczucia oraz instynktu. Tony głazów trzeba przestawić „w myślach”, tak aby wybrać optymalne rozwiazania. Czasami robione sa zdjęcia głazów, które ułatwiają stworzenie wpierw wirtualnej kompozycji. Często głazy muszą być odpowiednio dopasowane, obrobione czy rozłupane. Istnieją sytuacje, że brakujące fragmenty są po prostu doklejane.Dla niektórych kamieni dobrać trzeba „młodszego braciszka”. W tym celu kandydaci biorący udział w „castingu” układani są obok siebie, bezpośrednio w miejscu realizacji. Kierujący pracami wybiera, spośród rozłożonych na płasko kamieni, odpowiednich kandydatów do obsadzenia tej roli.Niektóre z nich zostają oznaczone kolorami i rozbite, tak by następnie odpowiednio sprawnie złożyć je w miejscu realizacji unikając pracochłonnych przymiarek.